Nauka żeglarstwa, "korepetycje" żeglarskie, organizacja rejsów śródlądowych i morskich. Informacje: Jacek Wiśniewski Firma Księgarska "Mawi" tel 63 242 83 78, mail mawi@lm.pl
wtorek, 12 sierpnia 2014
3 sierpnia 2014
Dzięki uprzejmości Klubu Old Boat Keya ze Ślesina mieliśmy okazję pożeglować starym, dobrym „Trenerem Wielkim”, który nosi obecnie imię „Ślesiniak”. Trener po remoncie i z nowymi żaglami w bardzo dobrej formie. Poradził sobie i z nami i ze szkwałem burzowym.
niedziela, 13 października 2013
Październik 2013
Od 30 września do 7 października ośmioosobowa załoga Konińskiej Szkoły Żeglarstwa poznawała uroki październikowego Adriatyku w Chorwacji. Żeglowaliśmy na "Bavarii 44". Portem startu i mety rejsu był Biograd. Udało się pożeglować w nocy (a noc o tej porze roku jest długa) w iście bałtyckich warunkach. Wiało od rufy dobre 7 B przy stanie morza 3 do 4.Odwiedziliśmy lawendową wyspę Hvar i Murter. Oczywiście jedną noc spędzilimy w urokliwej zatoczce na wyspie Kaprije. Udało się także spotkać delfiny.
Połowa załogi wypoczywa po ekscytującej żegludze nocnej w marinie Palmizana na wyspie św. Klementa nieopodal Hvaru
Adriatyk w pażdzierniku jest piękny.
Więcej zdjęć autorstwa Sebastiana Zaradzkiego znajdziecie w galerii rejsu
Więcej zdjęć autorstwa Sebastiana Zaradzkiego znajdziecie w galerii rejsu
Wrzesień 2013
Kolejna dobra wiadomość od uczestnika naszych zajęć.
Świeżo upieczony student Politechniki Poznańskiej - Rafał z powodzeniem zdał w Gdyni egzamin na patent żeglarza jachtowego.
Gratulacje!
czwartek, 22 sierpnia 2013
Siedem dni na „Warszawskiej Nike”
Przez
tydzień miałem zaszczyt i przyjemność żeglować po Bałtyku na
„Warszawskiej Nike” (szkuner sztakslowy „Conrad” 46). Była to
dobra lekcja żeglarstwa (12-godzinny sztorm, kilka burz, ciekawa
nawigacyjnie droga do portu w Pucku) i … życia (połowę
12-osobowej załogi jachtu stanowiły osoby niesłyszące i na
wózkach inwalidzkich).
Moja
porejsowa refleksja
– Większość tak zwanych „problemów” ludzi pełnosprawnych
na morzu i na lądzie jest niczym w porównaniu z tym, z czym na co
dzień muszą zmagać się ludzie niepełnosprawni.
Jachtem
dowodził kapitan Krzysztof Kwapiszewski – zapewne jedyny w Polsce
i jeden z nielicznych na świecie kapitanów jachtowych na wózku
inwalidzkim. Tygodniowy kontakt z tym niezwykłym człowiekiem
nauczył mnie wiele. Dowiedziałem się na przykład, jak przewidywać
pogodę na podstawie obserwacji mew. Szczególnie tych, które siedzą
na kamieniach. Poznałem również zupełnie nową definicję dużych
żaglowców. Teraz wiem także co to są w żeglarstwie
„dupogodziny”. Dzięki nowym znajomym nauczyłem się paru
ważnych słów w języku migowym (w tym – przyznaję - kilku
brzydkich, ale też kilku żeglarskich).
Jacek
Wiśniewski
Na
zdjęciu autorstwa Macieja Kowalczyka dzielna załoga „Warszawskiej
Nike” przy kei portu rybackiego w Pucku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




